Wędzenie pod czujnym okiem

Dziś nasze swojskie wędzonki mogły poczuć się jak prawdziwe gwiazdy - w otoczeniu trzech aparatów oraz pod czujnym okiem technologa Pana Erwina przechodziły tradycyjny proces wędzenia i parzenia. Dodatkową niespodzianką była wizyta Pani Karoliny - podróżniczki i blogerki kulinarnej poszukującej miejsc, w których króluje dobry smak. Podobno przeczytają o nas aż za oceanem - czekamy na końcowe dzieło