Coś dla oka...czyli obrazy igłą malowane

To jak bardzo w dzisiejszych czasach ceni się ręczną robotę i artyzm potrafi dostrzec każdy z nas. Wszędzie bowiem można za niewielkie pieniądze kupić ozdoby i dekoracje do wnętrz, ale czy tak urządzone pokoje mają swój urok i duszę?

Komfortowy wypoczynek oferują nam setki hoteli, a my przewrotnie szukamy czegoś co zapadnie nam w pamięć i sprawi, iż choć z dala od prawdziwych domów poczujemy się przez te kilka dni jak "u siebie".

Takim "czymś" w Kamratowie są niewątpliwie ręcznie wyszywane obrazki, nad którymi Nasza Babcia Helena spędziła tysiące godzin, a które skromnie określa swoim małym "hobby".

Nasza Babcia - ukochana artystka z igłą w ręku, mimo swoich lat (rocznik 1924) nadal tworzy przepiękną galerię wyszywanych cudeniek. Prace można oglądać niemal w każdym miejscu i pomieszczeniu Kamratowa i Kamratówki: w apartamentach, sali konferencyjnej i korytarzach.

Nasi goście zazdroszczą Babci jej niezwykłej żywotności i humoru w tak zacnym wieku, a my zazdrościmy dokładności i cierpliwości z jaką niezłomnie tworzy swoje dzieła.

_____________________________________________

Apartamenty w Wiśle - "Zastaliśmy bardzo ładnie, gustownie i sympatycznie urządzone pokoje..."